O co chodzi? No właśnie. To typowy skrót myślowy, ale ten wziął się z bardzo konkretnej filozofii – KAIZEN.

Jej japoński guru – Masaaki Imai – uważał, że filozofia Kaizen jest ojcem sukcesu gospodarczego Japonii. Dlaczego? Dzięki zastosowaniu jej w firmach produkcyjnych po II wojnie światowej  odnotowano sukcesywny, stały rozwój i stopniowe udoskonalanie procesów. Przykładem efektów tego podejścia jest branża motoryzacyjna, w której japońskie koncerny samochodowe w latach 80tych XX wieku opanowały rynek amerykański.

Na czym polega skuteczność Kaizen? W skrócie: na stopniowym, uporządkowanym, ciągłym doskonaleniu poprzez wprowadzanie drobnych zmian. Udoskonalaniu na każdym polu działalności człowieka. Zamiast wdrażania dużych innowacyjnych projektów wiążących się z wielkimi zmianami, stosowana jest taktyka małych kroków w doskonaleniu pracowników, ich zaangażowaniu w osiąganiu lepszych efektów, ulepszaniu procesów.

Główne elementy filozofii Kaizen to:

– udoskonalanie, zmiana na lepsze

– kontynuacja procesu, ciągłość

Spójrzmy na nasze życie – zawodowe, prywatne. Od czasu do czasu stajemy przed dużymi zmianami, egzaminami, konfrontacjami, które wywołują w nas naturalny lęk, obawę. Czasem nie wiemy, jak się zabrać za realizację naszych wielkich, rewolucyjnych planów. Skąd to się bierze? Otóż nasz mózg, a konkretnie ciało migdałowate, ma od wielu milionów lat zakorzenione utrzymanie nas przy życiu. Wszelkie zmiany traktuje więc jako swoiste zagrożenie. Dlatego rodzi w nas uczucie lęku i blokuje myślenie i działanie. Ciało migdałowate ma zakodowane zachowania, które uruchamiają się w sytuacji rozpoznanej jako zagrożenie – postawa „walcz” lub postawa „uciekaj”.

A co ma do tego Kaizen? Filozofia małych kroków pozwala oszukać nasz mózg, dzięki czemu omija reakcję walki lub ucieczki, usuwa blokady twórczego myślenia, a kora mózgowa tworzy nowe połączenia między neuronami i buduje nowe nawyki wchodząc w proces zmian.

Tak więc, prosto do celu! Jak? Systematycznie i konsekwentnie pójdę Kaizenem 🙂

 

 

– artykuł napisany przez Beatę Tarnowską-Kupny

NEWSLETTER